Przyszedł mi pewien pomysł, ale nie jestem do końca przekonana, czy go realizować. Już chciałam iść do wróżki, albo ułożyć pasjansa, ale pomyślałam o przeprowadzeniu referendum. Baaaaardzo proszę o liczny, wręcz powszechny udział. Nie zdradzę teraz o co mi chodzi, proszę tylko, tylko tak w ciemno, w komentarzu napisać "Tak" lub "Nie". Na głosy czekam do końca sierpnia. Na początku września zdradzę moje plany. Podpowiem tylko, że jeśli więcej głosów będzie na "Tak", to znowu poproszę o Waszą aktywność. ZAPRASZAM!
***************
A co się u mnie dzieje?
Nie cierpię takiego lata, choć zbiory z balkonowej plantacji pyszne były, niestety, już się skończyły.
Pomidorki średniej wielkości były, ogórki raczej małe. Jeszcze mam kilka doniczek kwitnących poziomek, więc znowu za kilka dni będzie co smakować. Zioła też jeszcze dobrze się mają.
*************************
Od ostatniego wpisu nic nie dziergałam, ale mam chustę, której jeszcze nie pokazywałam.
*************
Słuchanek znowu dużo zaliczyłam. Oto niektóre z nich. Inne czekają na sesję foto.
***********************
Dziękuję za wizyty i komentarze. Zapraszam ponownie:)
Udanego weekendu życzę:)
ps. Nie przegapcie pierwszej części dzisiejszego wpisu.
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 sierpnia 2015
niedziela, 10 lipca 2011
Wyzwanie w Szulfadzie i zaproszenie
Dzisiaj byłam u koleżanki na imieninach. Oczywiście z prezencikiem. Najczęściej prezenty pakuję w szary papier i zwykły sznurek, ale tym razem było kolorowo.
Szuflada
ogłosiła kolejne wyzwanie kolorystyczne. Tym razem mają to być kolory: biały, żółty, zielony, czerwony. W te barwy postanowiłam zapakować mój prezent.
Jako kwiatki zaniosłam kwitnące i owocujące krzaczki poziomek(bo moje balkonowe owoce zawsze się koleżance podobały). Właściwie to już same roślinki miały 4 wyzwaniowe kolorki: kwiatki- białe z żółtymi środkami, poziomki czerwone i masa zielonych liści.
To wszystko wstawiłam do pojemnika po kiwi, który owinęłam żółtą bibułką, dodałam biały sznureczek i czerwoną różę z materiału. Jako prezent była buteleczka. Owinęłam ją czerwoną bibułką, dołączyłam troszkę żółci i zieleni. I białego ludzika, żeby obdarowana nie musiała pić do lusterka, a miała do tej czynności kompana.
Tę pracę zgłaszam do Szufladowego wyzwania.
*****************************
Przy okazji zapraszam na spotkanie robótkowe w Białymstoku.
Mile widziani wszyscy rękodzielnicy, nie tylko dziergający.
Spotkanie odbędzie się 16 lipca o godz. 15.
Jeśli ktoś ma ochotę, to proszę się zgłosić do Kasi (Fiubzdziu)
lub Gosi i w komentarzu podać swój adres@.
Dostaniecie wtedy adres, gdzie się to spotkanie odbędzie.
A może ktoś będzie odpoczywać w naszych stronach, to też zapraszamy.
*********************************
A moja chusta już jest na takim etapie. Podoba mi się.
Szuflada
ogłosiła kolejne wyzwanie kolorystyczne. Tym razem mają to być kolory: biały, żółty, zielony, czerwony. W te barwy postanowiłam zapakować mój prezent.
Jako kwiatki zaniosłam kwitnące i owocujące krzaczki poziomek(bo moje balkonowe owoce zawsze się koleżance podobały). Właściwie to już same roślinki miały 4 wyzwaniowe kolorki: kwiatki- białe z żółtymi środkami, poziomki czerwone i masa zielonych liści.
*****************************
Przy okazji zapraszam na spotkanie robótkowe w Białymstoku.
Mile widziani wszyscy rękodzielnicy, nie tylko dziergający.
Spotkanie odbędzie się 16 lipca o godz. 15.
Jeśli ktoś ma ochotę, to proszę się zgłosić do Kasi (Fiubzdziu)
lub Gosi i w komentarzu podać swój adres@.
Dostaniecie wtedy adres, gdzie się to spotkanie odbędzie.
A może ktoś będzie odpoczywać w naszych stronach, to też zapraszamy.
*********************************
A moja chusta już jest na takim etapie. Podoba mi się.
poniedziałek, 20 czerwca 2011
Noc Kupały
Postanowiłam wziąć udział w zabawie zorganizowanej przez Sarmatix.
Jutro jest Noc Kupały, noc zabaw i wróżb. Mnie nikt na imprezę nie zaprosił, ale przygotowałam rekwizyty, z którymi spędzę jutrzejszy wieczór.
Z żółtego sera wycięłam Słońce i Księżyc. I wyciągnęłam karty, żeby sobie powróżyć.
I mam zamiar ten wieczór spędzić w towarzystwie Pana, pod którego urokiem jestem już ponad 2 lata. Ten Pan pojawi się na monitorze mego komputera i zaśpiewa "Kupalinkę", czyli piosenkę odpowiednią na ten wieczór.
Tak, cały czas ta sama piosenka, ale wykonywana w różnych miastach.
A był może ktoś z Was na koncercie Aleksandra Rybaka?
Ja w 2009 roku na niego głosowałam, a zaraz po zakończeniu Eurowizji przełączyłam się na program 1 Telewizji Rosyjskiej i jeszcze przez kilka godzin mogłam uczestniczyć w spotkaniu tego artysty z jego wielbicielami w moskiewskim studio. Był to bardzo ciekawy program.
******************
Tego też może posłucham:
******************
Życzę wszystkim udanego imprezowania.
Jutro jest Noc Kupały, noc zabaw i wróżb. Mnie nikt na imprezę nie zaprosił, ale przygotowałam rekwizyty, z którymi spędzę jutrzejszy wieczór.
I mam zamiar ten wieczór spędzić w towarzystwie Pana, pod którego urokiem jestem już ponad 2 lata. Ten Pan pojawi się na monitorze mego komputera i zaśpiewa "Kupalinkę", czyli piosenkę odpowiednią na ten wieczór.
Tak, cały czas ta sama piosenka, ale wykonywana w różnych miastach.
A był może ktoś z Was na koncercie Aleksandra Rybaka?
Ja w 2009 roku na niego głosowałam, a zaraz po zakończeniu Eurowizji przełączyłam się na program 1 Telewizji Rosyjskiej i jeszcze przez kilka godzin mogłam uczestniczyć w spotkaniu tego artysty z jego wielbicielami w moskiewskim studio. Był to bardzo ciekawy program.
******************
Tego też może posłucham:
******************
Życzę wszystkim udanego imprezowania.
piątek, 20 maja 2011
Moja praca na wyzwanie "Róże". I arcydzieło natury
Róże. Ten piękny temat zaproponowała Modrak.
Ja też podjęłam to wyzwanie i dzisiaj uszyłam czerwoną różę. Prezentuję ją na mojej pierwszej szydełkowej serwetce, którą popełniłam w kwietniu. Jak wcześniej pisałam serwetka jest mego pomysłu, miałam tylko schemacik filetowej róży, na który zerkałam . Układ "z głowy", powstawał w trakcie dziergania.
Wczoraj zakwitł mi ostatni pąk chińskiej róży(hibiskusa). Też jest moją odpowiedzią na to wyzwanie. Czyż nie jest to arcydzieło, którego autorką jest natura?


Sadzonkę tego kwiatka dostałam latem 2003 roku od cioci mieszkającej w Lidzie na Białorusi. Ciocia często wtedy przyjeżdżała, bo były to ostatnie miesiące życia mojej mamy.
Ten kwiatek na początku miał tylko kilka płatków. Z biegiem lat ich liczba się zwiększała. 3 lata temu przeprowadziłam się do nowego mieszkania i hibiskus zastrajkował. Jakiś czas nie kwitł. Ale od końca ubiegłego roku znowu cieszy moje oczy cudownymi kwiatkami. ale przestawiłam meble i teraz sobie stoi nad moim kącikiem do robótkowania. I może to moja bliska obecność tak na niego działa?
Mam jeszcze inne egzemplarze róży chińskiej. Też zaczynają lepiej kwitnąć.
2 już spore drzewka oddałam siostrze. Kwitną cały rok. A latem siostra wystawia je na taras. A latem ubiegłego roku na drzewku o kwiatach herbacianych było równocześnie kilkadziesiąt kwiatów. Cóż to był za widok! Szkoda, że go nie uwieczniłam. Może w tym roku to mi się uda.
ps. Kwiatki te nawożę tylko kilka razy w roku. Rosną w przyciasnych doniczkach.
*****************
A ja zajmuję się teraz "leżakowcem". Tę firankę zaczęłam rok temu, a po kilu dniach ją odstawiłam. Ponownie powróciłam do niej 2 tygodnie temu. Pochłonęła mi już ponad 60 godzin. A to dopiero 1/3 pracy. Ale ja wolę większe projekty niż drobiazgi. I lubię filetować.
****************************************************
Przypominam, że dzisiaj kolejne Spotkanie robótkowe na Facebooku.
Zapraszam w imieniu swoim, stałych bywalców i organizatorki.
Koniecznie wpadnijcie! Fajnie jest!
Dziękuję za wizyty i komentarze. Zapraszam ponownie.
Wczoraj zakwitł mi ostatni pąk chińskiej róży(hibiskusa). Też jest moją odpowiedzią na to wyzwanie. Czyż nie jest to arcydzieło, którego autorką jest natura?
Ten kwiatek na początku miał tylko kilka płatków. Z biegiem lat ich liczba się zwiększała. 3 lata temu przeprowadziłam się do nowego mieszkania i hibiskus zastrajkował. Jakiś czas nie kwitł. Ale od końca ubiegłego roku znowu cieszy moje oczy cudownymi kwiatkami. ale przestawiłam meble i teraz sobie stoi nad moim kącikiem do robótkowania. I może to moja bliska obecność tak na niego działa?
2 już spore drzewka oddałam siostrze. Kwitną cały rok. A latem siostra wystawia je na taras. A latem ubiegłego roku na drzewku o kwiatach herbacianych było równocześnie kilkadziesiąt kwiatów. Cóż to był za widok! Szkoda, że go nie uwieczniłam. Może w tym roku to mi się uda.
ps. Kwiatki te nawożę tylko kilka razy w roku. Rosną w przyciasnych doniczkach.
*****************
A ja zajmuję się teraz "leżakowcem". Tę firankę zaczęłam rok temu, a po kilu dniach ją odstawiłam. Ponownie powróciłam do niej 2 tygodnie temu. Pochłonęła mi już ponad 60 godzin. A to dopiero 1/3 pracy. Ale ja wolę większe projekty niż drobiazgi. I lubię filetować.
Przypominam, że dzisiaj kolejne Spotkanie robótkowe na Facebooku.
Zapraszam w imieniu swoim, stałych bywalców i organizatorki.
Koniecznie wpadnijcie! Fajnie jest!
Dziękuję za wizyty i komentarze. Zapraszam ponownie.
sobota, 16 kwietnia 2011
Symbolika Wielkanocy
Lubię blogowe wyzwania. Dzisiaj zrobiłam pracę na wyzwanie Oazy.
Tytuł wyzwania to "Symbolika Wielkanocy".
Dla mnie symbolem Wielkanocy jest przede wszystkim jajko, symbol życia.
Zrobiłam stroik do zawieszenia na drzwi. Zdjęcie zrobiłam na balkonie, bo tam miałam lepsze światło.
Mój stroik to taki trochę nietypowy w kształcie wianek, ozdobiony jajeczkami na patyku, piórkami, kwiatkami i motylkami. To wszystko przypięłam do jajka wyciętego z kartonu. Karton owinęłam zielonym materiałem.
A tak to wszystko wyglądało przed rozpoczęciem pracy nad stroikiem.

ps, Ten stroik bardzo fajnie wygląda zawieszony na ścianie. Może przy dziennym świetle zrobię jakieś zdjęcie, to je tu dołączę.
***********************
Dziękuję za wizyty i komentarze. Zapraszam ponownie.
Tytuł wyzwania to "Symbolika Wielkanocy".
Zrobiłam stroik do zawieszenia na drzwi. Zdjęcie zrobiłam na balkonie, bo tam miałam lepsze światło.
Mój stroik to taki trochę nietypowy w kształcie wianek, ozdobiony jajeczkami na patyku, piórkami, kwiatkami i motylkami. To wszystko przypięłam do jajka wyciętego z kartonu. Karton owinęłam zielonym materiałem.
A tak to wszystko wyglądało przed rozpoczęciem pracy nad stroikiem.
ps, Ten stroik bardzo fajnie wygląda zawieszony na ścianie. Może przy dziennym świetle zrobię jakieś zdjęcie, to je tu dołączę.
***********************
Dziękuję za wizyty i komentarze. Zapraszam ponownie.
piątek, 25 marca 2011
Naszyjnik "Wiosna", wygrana i robótki
Na wyzwanie Szuflady
"zaklinamy wiosnę" zrobiłam szydełkowy naszyjnik. Przed godziną 17 go skończyłam.
******************
Dzisiaj dotarła do mnie nagroda przyznana mi przez Magdę
Jest to nagroda za udział w jej wyzwaniu "Na ludowo", na które wykonałam narzutkę w róże.
Magdo, bardzo Ci dziękuję za piękną bransoletkę i kolczyki. Bardzo mi się podobają.
I przy okazji się pochwalę, że jest to moja trzecia wygrana w tym roku. Niektórzy(czyli ja) mają szczęście w losowankach.
*****************
W tej chwili jestem na kolejnym spotkaniu robótkowym na Facebooku
i zaczęłam dziergać moją pierwszą w życiu szydełkową serwetkę.
*************************************
A wczoraj skończyłam dzierganie szarego poncha. Muszę je tylko zszyć i wyprasować. Może jutro to zrobię.
*********************
Dziękuję za wizyty i komentarze. Zapraszam ponownie.

"zaklinamy wiosnę" zrobiłam szydełkowy naszyjnik. Przed godziną 17 go skończyłam.
Dzisiaj dotarła do mnie nagroda przyznana mi przez Magdę
Jest to nagroda za udział w jej wyzwaniu "Na ludowo", na które wykonałam narzutkę w róże.
I przy okazji się pochwalę, że jest to moja trzecia wygrana w tym roku. Niektórzy(czyli ja) mają szczęście w losowankach.
*****************
W tej chwili jestem na kolejnym spotkaniu robótkowym na Facebooku
i zaczęłam dziergać moją pierwszą w życiu szydełkową serwetkę.
A wczoraj skończyłam dzierganie szarego poncha. Muszę je tylko zszyć i wyprasować. Może jutro to zrobię.
*********************
Dziękuję za wizyty i komentarze. Zapraszam ponownie.
piątek, 18 marca 2011
Na ludowo
Podjęłam wyzwanie Magdy
w temacie "Na ludowo". Z gotowych prac mam pudełko na robótki, które wykonałam rok temu i pokazałam na moim poprzednim blogu. (z opisem, jak go wykonać).
Pudełko obszyłam lnianym materiałem(starym obrusem) w ludowe wzory.
A teraz na potrzeby tego wyzwania chciałam zrobić chustę w róże, które często występują w strojach ludowych. Jednak po zastanowieniu będzie to narzutka.
Już ją skończyłam, ale pokazuję w takim stanie, bo mi aparat padł. Może jutro zamieszczę nowe zdjęcia.
w temacie "Na ludowo". Z gotowych prac mam pudełko na robótki, które wykonałam rok temu i pokazałam na moim poprzednim blogu. (z opisem, jak go wykonać).
Pudełko obszyłam lnianym materiałem(starym obrusem) w ludowe wzory.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







